Polacy w NHL. Polscy hokeiści w najlepszej lidze na świecie

polacy-nhl

Polacy w NHL niestety dziś nie występują. Choć w przeszłości zawodnicy z kraju znad Wisły przewinęli się przez najlepszą ligę hokeja, to aktualnie nie mamy tam żadnego naszego reprezentanta. Miejmy nadzieję, że wkrótce się to zmieni, a tymczasem przyjrzyjmy się polskim hokeistom, którzy dostąpili zaszczytu występowania w NHL. Trzeba pamiętać, że w tych rozgrywkach mają okazję zagrać tylko najlepsi w swoim fachu, więc nic dziwnego, że Polaków za najpopularniejszych lodowiskach mieliśmy do tej pory tylko trzech.

Polscy hokeiści w NHL

Choć nie ma ich wielu i z utęsknieniem czekamy na kolejnych biało-czerwonych za Oceanem, to trójka o której zaraz przeczytacie napisała kawał historii w NHL. Jeden z nich jest najpopularniejszym polskim hokeistą, mimo że karierę zakończył lata temu. Drugi jako jedyny wygrał Puchar Stanleya, a trzeci jako pierwszy wystąpił w meczu gwiazd NHL All-Stars. Poznajcie reprezentantów Polski w najlepszej lidze hokeja na lodzie.

Mariusz Czerkawski

Zdecydowanie jeden z najwybitniejszych polskich hokeistów w historii tego sportu. W NHL grał przez 12 lat i reprezentował barwy pięciu klubów. Były to: Boston Bruins, Edmonton Oilers, New York Islanders, Montreal Canadiens i Toronto Maple Leafs.

Świetne mecze w lidze polskiej, ale przede wszystkim w turniejach reprezentacyjnych pozwoliły działaczom Boston Bruins zauważyć talent Mariusza Czerkawskiego i 22 lipca 1991 wybrali go w piątej rundzie draftu NHL z numerem 106. Swój oficjalny debiut dla Bostonu w NHL zanotował trzy lata później w 1994. W międzyczasie występował w lidze szwedzkiej w Hammarby i Djurgardens. Dla Boston Bruins rozegrał w sumie 84 mecze, w których strzelił 19 bramek. Następnie wyjechał do Kanady i zaczął reprezentować klub Edmonton Oilers. Tu rozegrał w podobnym czasie 113 spotkań i zdobył 38 goli.

czerkawski-nhl

Czerkawski przeszedł do New York Islanders, gdzie spędził największą część swojej kariery. Przez w sumie sześć sezonów zagrał 470 meczów, w których ustrzelił aż 145 bramek. Znakomita gra w Nowym Jorku pozwoliła mu na występ w meczu gwiazd NHL na przełomie wieków, który również wygrał. Mariusz Czerkawski przez 10 lat bez przerwy występował na najwyższym światowym poziomie i był w swoich drużynach wiodącą postacią. Nie ma lepszego gracza z Polski, który przez tak długi czas utrzymywał się na topie. W 2005 roku wrócił do Bostonu, by dobić do bariery 100 meczów w barwach tego klubu. Był to również jego ostatni epizod w NHL i niedługo potem wrócił do Polski.

Krzysztof Oliwa

Rok młodszy od Czerkawskiego, ale również wybitny polski hokeista. Pod jednym bardzo ważnym względem nawet lepszy od wyżej wymienionego. Krzysztof Oliwa ma w swoim dorobku Puchar Stanleya, który wygrał w sezonie 1999/2000 w barwach New Jersey Devils. Nie był aż tak wyrafinowanym graczem, ale na lodowisku znakomicie wywiązywał się ze swoich zadań. Pełnił funkcję „enforcera”, czyli gracza który brał udział w bójkach z przeciwnikami. Był swego rodzaju ochroniarzem swoich kolegów z zespołu. Gdy zakończył karierę wyznał, że w trakcie swojej przygody z hokejem stoczył ponad 400 pojedynków na pięści.

Do klubu z New Jersey trafił w 1993 roku, gdy został wybrany w drafcie jako 65. w kolejności. Jednak na swój pierwszy występ dla “Diabłów” musiał poczekać jeszcze niemal cztery lata. Później jednak stał się ważną postacią tego klubu i łącznie zanotował 210 spotkań, w których zdobył 13 trafień. Znacznie dłużej niż na lodzie, przebywał na ławce kar. Nie przeszkodziło mu to jednak grać w wielu bardzo dobrych zespołach NHL jak: Columbus Blue Jackets, Pittsburgh Penguins, New York Rangers, Boston Bruins i Calgary Flames.

oliwa-nhl

Piotr Sidorkiewicz

Jedyny bramkarz, który znalazł się w tym zestawieniu. Pochodzi z polski i posiada polskie obywatelstwo, jednak na mistrzostwach świata w hokeju na lodzie w 1989 roku reprezentował barwy Kanady. W NHL występował przez osiem sezonów i grał w takich zespołach jak  Hartford Whalers, New Jersey Devils oraz Ottawa Senators. Sidorkiewicz zwany przez Amerykanów “Peter Alphabet” został wybrany w 1981 roku w piątej rundzie draftu z 91 miejsca przez zespół Washington Capitals.

Swoją karierę rozpoczynał w juniorskich drużynach kanadyjskiej ligi młodzieżowej w latach ‘80. zaś jego debiut w NHL przypadł na sezon 87-88. Regularne występy zaczął jednak dopiero dwa lata później i na stałe wskoczył do bramki Whalers. Przez cztery pełne sezony rozegrał 182 mecze, aby później trafić na rok do Ottawa Senators. Tam grał co prawda tylko przez jeden sezon, ale jako kluczowy golkiper zaliczając 64 spotkania. Dzięki temu mógł jako pierwszy Polak zagrać w meczu gwiazd, a następnie przeszedł do New Jersey Devils. Tam spędził swój ostatni okres w NHL i zaliczył zaledwie trzy występy, po czym wrócił do gry w AHL.

W sumie w NHL zagrał 246 meczów i osiem z nich kończył bez straty choćby jednego gola. Po zakończeniu kariery hokeisty, pracował jako asystent trenera, a w 2006 roku nawet samodzielnie prowadził zespół Erie Otters, występujący w Ontario Hockey League. Uznajmy jednak, że kariera zawodnicza szła mu lepiej niż trenerska, bo jako szkoleniowiec nie odnotował żadnych poważniejszych sukcesów.

Więcej wpisów