Finały konferencji NHL. Kto zagra o Puchar Stanleya?

puchar-stanleya

Rozgrywki NHL w play-offach powoli wychodzą na ostatnią prostą. Znamy już jednego finalistę, który zagra o najważniejsze światowe trofeum w hokeju. Dallas Stars zwyciężyli w finale Konferencji Zachodniej i po raz pierwszy od 20 lat zagrają w Wielkim Finale. Teraz pozostaje nam jeszcze poczekać na wygranego po wschodniej stronie drabinki. Na pewno będzie to ktoś z pary New York Islanders i Tampa Bay Lightning. Błyskawice prowadzą w serii spotkań 3:2 i już w piątek mają szansę przypieczętować swój awans podczas meczu numer sześć.

Dallas Stars w finale NHL

20 lat minęło odkąd Dallas Stars ostatni raz wystąpili w finale NHL. Gwiazdy pokonały we wtorkowym starciu Vegas Golden Knights po raz czwarty, co dało im przepustkę do wielkiego finału. Nie był to jednak łatwy i przyjemny mecz dla ekipy z Dallas. Złoci Rycerze postawili poprzeczkę wysoko i walczyli do samego końca o swoją drugą wygraną w serii. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której to ostatecznie Stars strzelili decydującą bramkę i wygrali 3:2. Dallas Stars będą mieli okazję po ponad dwóch dekadach wrócić na szczyt. W 1999 roku wygrali NHL, pokonując w finale Buffalo Sabres 4:2. Na tym etapie nie mogą myśleć o niczym innym niż sięgnięcie po Puchar Stanleya.

dallas-vegas

Odwrócone losy meczu

W serii do czterech zwycięstw to ostatnie przyszło finalistom najtrudniej. W Edmonton Golden Knights prowadzili już 2:0 dziękim bramkom Stephenssona i Smitha. Na początku trzeciej tercji mało kto się zapewne spodziewał, że zwycięzca będzie tego dnia inny. 10 minut później kontaktowego gola strzelił Jamie Benn. Dallas rzuciło się do ataku i grając w przewadze udało im się zdobyć wyrównujące trafienie, którego autorem był Fin Joel Kiviranta. Nie był do ostatni gol zdobyty w przewadze liczebnej przez Gwiazdy. Kolejna taka okazja nadarzyła się w dogrywce, a krążek do siatki posłał Denis Guryanov. 

Swoich emocji po spotkaniu nie krył trener Rick Bowness. – To nie do opisania uczucie, gdy jesteś na ławce i widzisz krążek wpadający do siatki. Słowa nie mogą wyrazić emocji, których doświadczasz. Awans do finału Pucharu Stanleya jest wyjątkowy – wyznał szkoleniowiec Stars.

New York Islanders nadal w grze o wielki finał

Na drugiego finalistę musimy jeszcze trochę poczekać. Wszystko dlatego, że ekipa z Nowego Jorku się nie poddaje i walczy do końca, pomimo nie najlepszej pozycji. Piąty mecz pomiędzy Islanders, a Lightnings odbył się bowiem przy stanie 1-3, więc wygrana zespołu Tampa Bay oznaczała zakończenie rywalizacji i awans do finału. Mecz był naprawdę wyrównany, a wynik 1:1 po końcowej syrenie oznaczał dogrywkę. Okropnie się ona dłużyła, ale żadna z drużyn nie chciała popełnić błędu. Ostateczny gol padł w 33. minucie dogrywki, a strzelił go Jordan Eberle po szybkim kontrataku i znakomitym dograniu swojego kapitana Andersa Lee.

– Ciężko pracowaliśmy w defensywie, przetrwaliśmy trudne chwile i czekaliśmy na swoją szansę. Zdobyć tak ważną bramkę w tak ważnym momencie to dla mnie wielkie wydarzenie – stwierdził po meczu Eberle.

new-york-islanders

Na wyróżnienie zasługuje zdecydowanie rosyjski bramkarz New York Islanders – Semyon Varlamov. Podczas meczu obronił aż 36 strzałów przeciwników i pokazał, że należy do najlepszych zawodników w swoim fachu.

Kolejny mecz odbędzie się w nocy z czwartku na piątek, o godzinie 2:00 czasu polskiego. Transmisję z tego spotkania będzie można obejrzeć w TVP Sport.

Więcej wpisów